Anna Karczewska

Kiedy na terapię?

Terapia skierowana jest do osób doświadczających cierpienia i trudności związanych ze stanami lękowymi, depresyjnymi, kompulsywnymi, neurotycznością. Dla osób doświadczających różnych problemów emocjonalnych, doświadczających straty, traumatycznych przeżyć, kryzysów lub trudności w układaniu relacji z innymi ludźmi. Psychoterapia skierowana jest również dla osób pragnących się rozwijać, poszerzać świadomość na temat siebie i swojego funkcjonowania w środowisku.

Terapia a gotowość

Terapia jest dla Ciebie, jeśli masz przede wszystkim potrzebę i gotowość. Psychoterapia jest cyklicznym procesem, opartym na stałej i długotrwałej relacji z psychoterapeutą, której celem jest zmiana w kierunku zdrowia i komfortu psychicznego. Psychoterapeuta nie poda Tobie na tacy szybko działającej tabletki uśmierzającej cierpienie. Będzie natomiast towarzyszył Tobie w drodze od świadomego odkrywania przyczyn trudności i cierpienia do zdrowej zdolności samoregulacji i poczucia komfortu psychicznego.

Zdrowie psychiczne

Jeśli zadajesz sobie pytanie, czy terapia jest dobra dla Ciebie, przyjrzyjmy się kwestii zdrowia i choroby. Jak piszą Sue Fish i Phil Lapworth, autorzy książki Pomoc Psychologiczna w ujęciu GESTALT:

„Elementem zdrowia jest zdolność do samoregulacji i udzielania sobie samemu wsparcia w przypadku stresu, jak również zdolność do rozpoznania potrzeby wsparcia ze strony innych ludzi. Oznacza to nawiązywanie takich relacji, w których nie występuje podporządkowanie, w przeciwieństwie do relacji opartych na całkowitej zależności lub wykorzystywaniu partnera. Zdrowi ludzie przyjmują również odpowiedzialność za swe życiowe wybory i za to, co uczynią ze swoim życiem. Świadomość siebie i własnego środowiska jest nieodłączną częścią tej odpowiedzialności. Zdrowi ludzie są świadomi swoich doświadczeń, a także swego środowiska i wykorzystują tę świadomość, twórczo przystosowując się do otoczenia.”

Zatem w zakresie zdrowia leży umiejętność samodzielnej regulacji stanów emocjonalnych. Świadomość emocji i sposobu ich przeżywania i ekspresji, także trudnych emocji – smutku, złości, wstydu lub zazdrości. Umiejętność powrotu do równowagi psychicznej po trudnych przeżyciach czy kryzysach bez konieczności stosowania zewnętrznych środków stymulujących (np. alkoholu, nikotyny, narkotyków, opioidów). Zdrowie to także budowanie zdrowych, ożywczych relacji, w których czujemy, że wzrastamy i z których możemy czerpać potrzebne wsparcie. Przejawem zdrowia jest również umiejętność odpuszczania, odpoczynku, godzenia się na to, czego nie możemy zmienić. Zdrowie psychiczne to kreatywne i elastyczne dostosowywanie się do zmiennych okoliczności. Zdrowa osoba wie kim jest, czego pragnie i potrzebuje oraz potrafi po to odpowiedzialnie i świadomie sięgać.

Terapia pomaga dostrzec przyczyny cierpienia

Zdrowie jest także procesem. Możemy je postrzegać jako cel, kierunek, wartość idealną, do których w życiu dążymy, o które się staramy, które chcemy pielęgnować. I w tym dążeniu każdy z nas napotyka raz po raz na różnorodne trudności i przeszkody. Z niektórymi radzimy sobie samodzielnie lub przy wsparciu bliskich osób. Inne trudności mogą pozostawać poza naszymi możliwościami samoregulacji, stając się przyczyną cierpienia. Czasami możemy nie dostrzegać pewnych utrwalonych, sztywnych wzorców naszego zachowania. Psychoterapia staje się wówczas niezwykle pomocna w uświadomieniu przyczyn cierpienia i podjęciu kroków ku zdrowiu psychicznemu. W relacji terapeutycznej następuje zdrowienie. Jak uważa Jon Frederickson:

„Rany, które zadano nam w relacji, tylko relacja może naprawić”.

Przyjrzyjmy się teraz, jakie trudności mogą uniemożliwiać nam świadome, zdrowe doświadczanie życia i cieszenie się z jego pełni. Tutaj także odwołam się do fragmentu z książki Pomoc Psychologiczna w ujęciu GESTALT , w którym autorzy wskazują na przykładowe wzorce zachowań, mogące stanowić źródło cierpienia.

Zależność od innych lub samotność

„Możemy być nadmiernie uzależnieni od wsparcia ze strony otoczenia. Oznacza to, że polegamy na innych do tego stopnia, iż stajemy się bierni i niezdecydowani, oczekując od innych wskazówek, co mamy robić. Uzależnienie to prowadzi zwykle do podporządkowania się żądaniom innych, bez względu na nasze własne uczucia, przekonania czy pragnienia. Z drugiej strony możemy również dążyć do nadmiernej niezależności, buntując się przeciw żądaniom innych lub odmawiając uczestniczenia w relacjach typu „dawanie i branie”.

Tłumienie i biegunowość

Możemy ograniczać zakres naszych doświadczeń, tłumiąc własne doznania, uczucia lub myśli do tego stopnia, że tracimy kontakt z naszym prawdziwym „ja”. Możemy utracić część siebie, przywiązując się do specyficznego obrazu własnej osoby. W myśl filozofii Wschodu istnieją yin i yang – dwa typy energii, dwa aspekty każdej sytuacji i dwa stany istnienia. W Gestalt dla opisania tego zjawiska używa się terminu „przeciwieństwa”. Każda jakość ma charakterystyczną dla siebie przeciwną jakość. Czasami jednak przywiązujemy się do koncepcji siebie jako osoby o określonych właściwościach, na przykład spokojnej, uprzejmej i delikatnej. Nie chcemy wówczas uznać za własne tego, co stanowi nieuniknioną „drugą stronę medalu”, a więc porywczości, egoizmu i grubiaństwa. Możemy zatrzymać się na jednym biegunie, lub też nieustannie przeskakiwać z jednego bieguna na drugi bez doświadczania jakichkolwiek pośrednich stanów…

Sztywne wzorce i odgrywanie kogoś innego

Możemy działać nawykowo, nie zdając sobie sprawy z możliwości, jakie mamy w danej sytuacji. Reagujemy na świat stosując utrwalone wzorce spostrzegania i zachowania, których podstawą są oczekiwania wynikające z naszego wcześniejszego doświadczenia, nasze związki z innymi, zamiast opierać się na szczerej wymianie myśli, uczuć i pragnień są zniekształcone przez przesądy, nadzieje i stare przekonania… Zamiast żyć prawdziwym życiem, możemy je „odgrywać”, wydatkując sporo energii poza „tu i teraz”, rozwodząc się nad przeszłością lub przyszłością, a nawet angażując się w nie psychicznie. W każdym momencie możemy koncentrować się nie na tym, co przydarza się nam w danej chwili, ale na wspomnieniach tego, co minęło lub na trosce o to, co może nastąpić.

Możemy odrzucić to, kim jesteśmy i nieustannie starać się być kimś innym. Możemy przyzwyczaić się do tego, co już znamy i zdusić w sobie naturalną potrzebę rozwoju.”

Terapia

Jeśli odnajdujesz, w którymś z powyższych przykładów podobieństwo do własnych doświadczeń, jeśli czujesz dyskomfort psychiczny z innego powodu lub masz wyraźną potrzebę poszerzenia świadomości na swój temat, zapraszam Ciebie serdecznie do kontaktu.

Jeśli psycholog, lekarz lub psychiatra zalecił Tobie psychoterapię, zapraszam Ciebie do konsultacji.